I Międzynarodowy Festiwal Hałda Jazz - Bogatynia 2008

Propagowanie jazzu i bluesa oraz muzyki nimi inspirowanej, pokazanie jej piękna i potencjału, to cel jaki przyświeca organizatorom "hałda Jazz - Bogatynia 2008"

Jak mawiają: Worek turoszowski hałdami stoi, a właśnie teraz nadszedł czas, aby usypać kolejną, tym razem jednak o nieco innej konsystencji. Czas usypywania przypadł na 13-go czerwca 2008 r., gdzie w Bogatyni - stolicy wspomnianego regionu turoszowskiego odbędzie się 1 międzynarodowy "Hałda Jazz Festiwal”, którego pomysłodawca jest jeden z najwytrwalszych "zapaleńców" i fanów muzyki jazzowej, będąc jednocześnie muzykiem w jednej osobie. Mowa tu o Krzysztofie Witkowskim, który niewzruszenie od 12 lat promuje jazz na tym terenie. Dzięki mecenatowi władz Bogatyni i pomocy Bogatyńskiego Ośrodka Kultury, a w szczególności dzięki życzliwości i zaufaniu dyrektor BOK pani Marty Cholewińskiej, przedsięwzięcie to będzie mogło ujrzeć światło dzienne. Bogatynia, położona nieopodal dwóch polskich gigantów przemysłu energetycznego, tj. Kopalni Węgla Brunatnego Turów S.A. oraz Elektrowni Turów S.A., należących do ogólnokrajowej spółki PGE, stała się bardzo znanym w Polsce ośrodkiem jazzowym. Corocznie w tym mieście, w restauracji Hoker organizowane są "Listopadowe Wieczory Jazzowe", w których dotychczas wystąpiła czołówka świata jazzu m.in.: Bill Evans, Jim Beard, Victor Bailey, Dawid Gilmore, Randy Brecker, Hiram Bullock...O tym jak nieduża jest to miejscowość może świadczyć anegdota, która opowiada o pewnym komicznym wydarzeniu, gdzie po koncercie jednego z największych zespołów światowej sceny jazzowej, lider występującej kapeli zapytał któregoś z technicznych jak dużo czasu zabierze im dojazd na lotnisko, ponieważ grupa spieszyła się na kolejny występ poza granicami Polski. Nie spodziewał się oczywiście odpowiedzi o braku lotniska na miejscu. Dlatego właśnie niezwykłym jest fakt, ze to niespełna 30 – tysięczne miasto staje się z dnia na dzień postrzegane jako miejsce, gdzie grają najwięksi muzycy z całego świata. Bogatynia ma duże tradycje muzyczne. Propagowane są tu silnie nurty muzyki alternatywnej. Przy obydwu wymienionych przedsiębiorstwach, Kopalni i Elektrowni, które są nota bene mecenasami tegoż przedsięwzięcia, działają od wielu lat "zakładowe” – orkiestra i big band. Jazz gra się tu prawie na co dzien. Dodatkowo na powodzenie wydarzeń artystycznych w tej części Polski wpływa położenie geograficzne miasta, które znajduje się blisko Pragi i Berlina, a mówiąc precyzyjniej usytuowane jest po prostu u styku trzech państw, tj. Polski, Czech i Niemiec. Warto zwrócić uwagę na fakt, ze tak wielkie i prężne ośrodki jak wspomniane Praga czy Berlin, zapraszają w swe progi największych muzyków z całego świata. Nasz bogatyński "kopciuszek" w tym przypadku jest co najmniej tak samo atrakcyjnym miejscem do organizowania tego rodzaju imprez, a konsekwentne kultywowanie festiwalu "Hałda Jazz" przyczynić się może do jeszcze większej promocji tego miasta. Warto wykorzystać tkwiący w tym zakątku Polski potencjał i właśnie z owego potencjału skorzysta festiwal, który będzie kontynuował tradycje występów największych sław jazzu z kraju i zagranicy. Dzięki temu Bogatynia będzie miała możliwość stania się ikoną muzyki jazzowej na świecie, a jej mecenat będzie sprzyjał rozwojowi tej właśnie sztuki muzycznej w naszym kraju. Bez wahania można powiedzieć, ze festiwal przyczyni się do usypania ogromnej hałdy jazzu", obok której nie będzie sposobu przejść obojętnie.

fot. od lewej: Marta Cholewińska, dyr. BOK i Krzysztof Witkowski, Dyrektor Artystyczny Festiwalu.

Panie i Panowie, juz 13 w piątek na przekór niefortunnej dacie, chwytamy w dłoń ekwipunek i usypujemy kolejna hałdę na ziemi bogatyńskiej. Z niej właśnie będziemy mieli widok na wartką rzekę jazzu, która popłynie korytem pierwszego w historii międzynarodowego Jazz Hałda Festiwalu.